20.01.2012 - KS MOSiR Giżycko vs Pol. KS Gwardia Szczytno
KS MOSiR Giżycko vs Pol. KS Gwardia Szczytno
1 : 3
Poniżej wyniki poszczególnych setów.

Fotorelacji z meczu nie będzie. Nie warto.
W miniony piątek do hali MOSiR w Giżycku przyszło około 200 kibiców. Widownia może pomieścić dużo więcej i często bywa, że jest wypełniona po brzegi. Pierwsi kibice to zwiadowcy i jak jest niezły mecz to puszczają kilka SMS-ów i za chwilę na ławkach zasiada komplet. Tym razem było inaczej. W połowie trzeciego seta na widowni było już mniej niż 100 kibiców.
Oni, przyszli przecież na mecz trzeciej ligi, gdzie lider tabeli, pretendent do mistrzowskiego tytułu, zagra z lokalnym zespołem. To miało być widowisko! Rzeczywistość była inna. Nie było nic, na co warto byłoby popatrzeć, na kogoś, kogo można dopingować, a nawet na kogoś, kogo można wygwizdać. Tak to jest jak obydwie drużyny grają tak jakby piłka na ich połowie boiska była kulą u nogi. 1, 2, 3 uff, przerzut na drugą połowę i problem z głowy. Jak się przeciwnik pomyli i źle odbierze to możemy zdobyć punkt i nawet wygrać całe spotkanie.
Oprócz kibiców widzieli to i trenerzy obydwu ekip. Szybko pokapowali się i postanowili sami zagrać żeby ożywić grę. Po dwóch godzinach męki sędziów, kibiców (od siedzenia, też może coś zaboleć) udało się zakończyć ten mecz.
Ot i tyle, a pewnie w telewizji w tym czasie leciał fajny kabaret albo turniej szachowy.
S.K.









